RSS
 

Tort Sachera (bezglutenowy)

06 lis

1

Podobno oryginalny przepis na tort Sachera jest ściśle strzeżoną tajemnicą. Ja podaję przepis, który jest dość popularny w internecie, nieco tylko zmodyfikowany, żeby tort był bezglutenowy (moja córka ma alergię).

Głównym suchym dodatkiem są tu zmielone migdały, a mąka stanowi niewielki procent wszystkich składników (tylko pół szklanki). Robiłam ten tort trzy razy i za każdym razem używałam innej mąki bg i zawsze wychodził tak samo. Nie jest to ciasto wyrastające, więc rodzaj mąki nie jest szczególnie istotny.

PS. Zbliżają się drugie urodziny mojej córki, więc spodziewajcie się przepisu na bezglutenowy tort, oparty na migdałowym biszkopcie, bez dodatku koncentratu mąk bg czy proszku do pieczenia.

Składniki na ciasto (na tortownicę 20-22 cm):

  • 150g gorzkiej czekolady dobrej jakości (*)
  • 150g miękkiego masła
  • 130g (ok. 2/3 szklanki) drobnego cukru do wypieków (najlepiej trzcinowego nierafinowanego)
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 5 jajek (żółtka i białka oddzielnie)
  • 70g (ok. 1/2 szklanki) mąki (**)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia (***) (można pominąć)
  • 100g zmielonych migdałów (****)
  • szczypta soli

(*) Ja zwykle używam czekolady gorzkiej Wedla, ale ona może być zanieczyszczona glutenem, więc osoby z celiakią powinny używać czekolady z certyfikatem przekreślonego kłosa.

(**) Tym razem użyłam mąki bezglutenowej firmy Schar do chleba, ale może to być każda inna mąka, niekoniecznie koncentrat (może to być tzw. mąka jednoskładnikowa lub dowolna skrobia) – zasadniczo dodaję to, co aktualnie mam pod ręką. Nie jest to typ ciasta wyrastającego, więc gatunek mąki nie ma szczególnego znaczenia.

(***) Ja używam bezglutenowego proszku BIO firmy Lecker, ale w ogóle można pominąć ten dodatek.

(****) Zwykle mielę w malakserze migdały ze skórką – trzeba tylko uważać, żeby nie przegrzać malaksera i dlatego najlepiej na początku mielić pulsacyjnie. Nie można też mielić migdałów zbyt długo, bo powstanie z nich „masło”. Migdały przez zmieleniem można uprażyć w niskiej temperaturze w piekarniku, żeby pozbyć się z nich nieco tłuszczu i wydobyć aromat.

Składniki na przełożenie:

  • słoik dżemu morelowego (ok. 300g)

Składniki na polewę:

  • 150g słodkiej śmietanki 30-36% (*)
  • 1-2 łyżki syropu klonowego lub z agawy (ew. cukru) (**)
  • 150g gorzkiej czekolady dobrej jakości

(*) Używam śmietany 36% firmy Piątnica – producent zapewnił mnie o bezglutenowości tego produktu.

(**) Dodatek syropu, zamiast cukru, spowoduje, że polewa będzie bardziej lśniąca.

Przygotowanie ciasta:

  1. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, przestudzić (ale uważać, żeby nie zaczęła zastygać). Wszystkie składniki ciasta w momencie łączenia ich ze sobą powinny być w temperaturze pokojowej (dodanie do masy zimnych żółtek może się skończyć jej zważeniem).
  2. Masło utrzeć mikserem z cukrem i wanilią na puszysty krem.
  3. Dodać rozpuszczoną czekoladę i miksować do połączenia składników.
  4. Do masy dodawać stopniowo po jednym żółtku, cały czas miksując, żeby masa się nie zważyła.
  5. Dodać przesianą mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i zmielonymi migdałami. Wymieszać szpatułką do uzyskania jednolitej masy.
  6. Białka z dodatkiem szczypty soli ubić na sztywną pianę i delikatnie wymieszać z czekoladową masą.
  7. Masę przelać do wysmarowanej masłem tortownicy (śr. 20-22 cm.), z dnem wyłożonym papierem do pieczenia. Wyrównać powierzchnię i wstawić do rozgrzanego piekarnika.
  8. Piec w temperaturze 180 st. C przez 45-50 min. Na 5 minut przed końcem pieczenia sprawdzić drewnianym patyczkiem, czy środek ciasta jest suchy (jeżeli nie, to wydłużyć czas pieczenia o 5 minut).
  9. Po upieczeniu ciasto od razu wyjąć z piekarnika i wystudzić w tortownicy.
  10. Wystudzone ciasto przekroić w poprzek na 2 równe części i przełożyć ¾ dżemu. Resztą dżemu posmarować wierzch i boki ciasta (żeby dżem się  łatwiej rozprowadzał, można go nieco podgrzać w garnuszku).

 

Przygotowanie polewy:

  1. Do rondelka z grubym dnem wlać śmietankę i dodać syrop lub ew. cukier. Podgrzewać na małym ogniu, cały czas mieszając, aż cukier się rozpuści.
  2. Dodać posiekaną czekoladę i jeszcze chwile podgrzewać na bardzo małym ogniu, energicznie mieszając rózgą. Zdjąć z ognia i rozmieszać na gładką masę.
  3. Ciepłą polewą polać wystudzone ciasto i równomiernie rozsmarować po wierzchu i bokach. Poczekać aż zastygnie. Ja zwykle nakładam polewę na dwie raty, ponieważ jest jej bardzo dużo i polana „na raz” natychmiast spływa z ciasta i się marnuje. Najpierw więc polewam ciasto połową polewy, czekam aż zastygnie (ciasto można wstawić do lodówki), potem ponownie podgrzewam polewę w rondelku (na małym ogniu, stale mieszając, żeby się nie przypaliła, lub nawet w kąpieli wodnej) i wylewam resztę polewy. Wszystko co spływa po bokach wsmarowuje w owe boki.

2

3

 

Tags: , , , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Cotakpachnie?

    4 stycznia 2016 o 13:24

    wygląda pięknie!

     
 

  • RSS